sobota, 23 kwietnia 2011

Drugi pinkeep Hanulka

W przerwie między farbowaniem jaj a pieczeniem babki powstał mój drugi pinkeep:



A tak prezentują się oba:


Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w tej zabawie:) Mam nadzieję, że to nie jest nasze ostatnie wspólne hafcenie:)

Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Wam,
aby Zmartwychwstanie Pańskie, 
które niesie odrodzenie duchowe
napełniło Was pokojem i wiarą

piątek, 22 kwietnia 2011

Anja-4

Ufff. Skończyłam.
Rzutem na taśmę, w przerwie między wkładaniem placków do pieca skończyłam wyszywanie.
Chcąc zmieścić się jeszcze w terminie przedświątecznym podszyłam szpilecznik tym, co miałam pod ręką. A miałam...brązowe futerko :D Planuję to jeszcze zmienić (mam upatrzony miodowo-złoty kawałek , ale to już po świętach.

Tak jak zapowiadałam gigant.

Mnie również udało się ukończyć w terminie Wielkanocnego Pinkeep'a. Ja go traktuje jako pracę wielkanocną (tak jak pisałyście w szeroko rozumianej tematyce świątecznej), bo to jedyna praca jaka wyszyłam na te Święta.
Czy mierzyłyście swoje prace ?
Ja tak mój gigant mierzy 13 cm szer. oraz 19 cm wys.
Ktoś mnie pobije ?
Na nadchodzące święta życzę Wam radości i miłej atmosfery.

środa, 20 kwietnia 2011

Pinkeep basiulula cz.3

Miałam pewne obawy czy dam radę skończyć w wyznaczonym terminie, ale się udało:)
Proszę Pań oto mój pinkeep w całej okazałości;)
Po wstążkę biegałam do empiku, jak zobaczyłam ją u Cyber Julki od razu się w niej zakochałam:))
Ponieważ nie mam aktualnie żadnej sztalugi musiał się wesprzeć o "małego" przyjaciela ;D
Dziękuję za wspólną zabawę.
Buziaki:))

Mój szpilecznik

Powracam do naszego SAL-a na samym finiszu, trochę mnie nie było, a tu takie fantastyczne robótki powstały.
Jestem pod wrażeniem, naprawdę...
Stworzyłyście prawdziwe cudeńka, urocze drobiazgi w świątecznym klimacie i to po kilka sztuk!

Spróbuję jeszcze ja dołączyć w końcówce ze swoją robótką.

A mój osobisty szpilecznik powstaje w innej wersji. 

Miałam przerwę w wyszywaniu i odłożyłam rozpoczętą pisankę, ale  teraz po powrocie nie mam jakoś do niej serca.
Poszukałam więc innego wzorka i wykorzystałam jeden z małych perminków (to wzór z ocieplacza na jajko).
Kolory dobrałam sobie według określeń, nie wg podanych numerów. 
Zaczęłam wczoraj - hafcik prawie skończony, ale najtrudniejsze przede mną, bo to mój pierwszy pinkeepowy  raz. 


Króliczki

 To mój drugi pinkeep tej Wielkanocy :)
 Przeglądając zagraniczne blogi , znalazłam wzór, w którym się natychmiast zakochałam.
Był to wzór Bunny SAL u Kissy-Cross. Autorka przez 6 dni pokazywała po kawałku wzór, a chętni mogli z niego skorzystać. Skorzystałam i ja :)
 Wyszyłam takie króliczki - kolory widzimisiowe, tyle tylko, że z palety DMC.


A tak wyglądają po oprawieniu:


Miałam za szeroką wstążkę, więc może poprawię, jak kupię nową, ale na dzień dzisiejszy tak się prezentują.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Pinkeep gigant.

Mój pinkeep pobije rekordy. Zapowiada się gigant - ze względu na nogi i ogon jaki mają moje wyszywane ptaszki. Zostało mi tylko wyszyć napis i ewentualnie małe coś.